|
Jedzie Hrabia samochodem przez las. - Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać. Jan zatrzymał. - Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo. Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego. - Janie otwórz rozporek i wyciągnij go. - Janie, leje? - Nie. - Janie schowaj go i zamknij rozporek. - Janie schowałe go? - Tak. - Szkoda, bo leje.
Hrabia i Hrabina płyną łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochająca się parę łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego: - Też bym tak chciała Na to hrabia, nie przestając wiosłować: - Eee, nie chce mi się dupy moczyć.
Hrabina pyta sługi: - Janie, co robi Hrabia? - Leży i nie oddycha. Na to hrabina: - A tak, on zawsze był leniwy.
Hrabia wraca niespodziewanie do domu i widzi że hrabina jest jaka niespokojna. Zaczyna podejrzewać, że jaki obcy mężczyzna musi być w mieszkaniu. Otwiera szafę hrabiny - pusto. Otwiera swoją szafę, a tam na drążku wisi skulony gach. - Moja droga. Następnym razem gdy co z siebie zdejmujesz wieszaj w swojej szafie!
Hrabia, przeglądając kobiecy żurnal mówi do żony: - Urszulo, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie tego nie zauważyłem. - Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!
Początki motoryzacji. Hrabia ze służącym jadą automobilem. Wyprzedza ich bryczka zaprzężona w 4 konie. - Janie dorzuć węgla. Spójrzmy mierci w oczy
Hrabia puka do drzwi Hrabiny: - Hrabino azaliż mogę wejść? Hrabina na to: - A wejdź, a zaliż!
Hrabia pyta Jana: - Janie czy nasz telewizor ma metalowe drzwiczki? - Nie panie hrabio! - Cholera! Przez cały wieczór patrzyłem w kominek!
Hrabia i Hrabina spędzają noc polubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia przecieradło ze słowy: - Niech chociaż pozory będą Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w przecieradło i powiedziała: - Masz rację, Hrabio.
Hrabia kąpie się w morzu. W pewnym momecie zaatakowal go rekin. Krzyczy więc do wiernego sługi: - Janie, podaj nóż! - Jan z oburzeniem: - Panie Hrabio, z nożem do ryby?
|